Spotykaliśmy się wcześniej wielokrotnie, choć jedynie wirtualnie.  Łączyła nas pasja tworzenia, poszukiwania tego, co w życiu cenne i piękne i potrzeba dzielenia się tym pięknem poprzez fotografie. I choć nasza znajomość była jedynie wirtualna, gdzieś, podskórnie czułam, że ich znam, że są mi bliscy. Ale jak ze wszystkim, co kocham, tak i tu zatęskniłam za czymś więcej, za autentycznością spotkania. Pamiętam jak parę miesięcy temu pisałam z pewną, niezwykłą osobą odkrywając przed nią swe marzenia o kreatywnych spotkaniach. I wtedy jeszcze wydawało się to jedynie odległym planem, sama do końca nie wiedziałam kiedy uda mi się go zrealizować. W głębi serca jednak, obie z Kasią dążyłyśmy do tego, aby marzenie stało się realne. I wtedy zaczęłam spotykać na swej drodze ludzi, którzy pozwolili mi uwierzyć w marzenia i którzy pokazali, że czas spędzony wśród tak cudownych, twórczych osób jest doświadczeniem, które pozostaje z nami potem na bardzo długo. Co więcej, pozostają nie tylko wspomnienia, ale zawarte znajomości, czasem przyjaźnie, nowe doświadczenia, dobra energia, głowa pełna świeżych pomysłów.

16 lipca marzenie stało się więc rzeczywistością. Do Fortu Vino w Warszawie przyjechało na nasze zaproszenie kilkunastu cudownych, zdolnych i serdecznych ludzi. Przyjechali z różnych stron Polski – z Wrocławia, Gdańska, z Mazur, Poznania, Łodzi, by móc spędzić wspólnie czas z osobami, które nie rzadko czują i myślą podobnie. Opowiadając swoje historie otwieraliśmy się na siebie, na nowe, snując jednocześnie plany o wspólnych weekendach, warsztatach kreatywnych, czasie, który można zatrzymać na nieco dłużej. Ufam, że stanie się to początkiem nowej, pięknej przygody.

 

Discussion

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *